niedziela, 7 października 2012

me, myself and I

Cześć dziewczyny :)

Dzisiaj zupełnie luźny post. Po całym tygodniu w szkole, kartkówkach, sprawdzianach i nerwach siedzę z zadowoleniem i 'wdycham' muzykę całą sobą. Uwielbiam weekend, jak z pewnością większość z was :)
Niestety weekend nie będzie zupełną labą, ponieważ czeka mnie odrobienie lekcji, nauka oraz przeczytanie lektury, jednak dam radę. Rozłożyłam to sobie na 2 dni i mam nadzieję, że tym razem na planach się nie skończy. Jeżeli uda mi się to wykonać, będę z siebie dumna :)

To mój 50 post, chciałabym wam podziękować za to, że jesteście ze mną, czytacie i komentujecie. To najlepsza motywacja do dalszego blogowania. Dziękuję :) !

Wracając do lektur - nie wiem, czy znacie stronę lubimy czytać. Można na niej znaleźć wiele książek wraz z opisami oraz recenzjami. Możecie się również na niej dowiedzieć, gdzie i za ile można daną książkę nabyć, dodawać znajomych oraz oceniać recenzje innych użytkowników. Mając tam konto możecie dodawać książki do zakładek typu "chcę przeczytać/przeczytane/ulubione". Założyłam tam konto w sumie tylko dlatego, żeby wiedzieć co już przeczytałam i ile tych książek było. Od czasu do czasu zerkam na pojawiające się nowości. Od razu zaznaczam - nie jestem jakąś książkoholiczką, jednak od czasu do czasu czuję potrzebę przeczytania czegoś.

Z powodu dopadającej mnie coraz częściej jesiennej chandry, sięgam do piosenek, które potęgują mój zły nastrój. Dlaczego to robię? Mówiąc szczerze - nie wiem. Będąc w złym humorze nie jestem w stanie słuchać szybkich, 'eskowych' piosenek. Po co sięgam w ostatnim czasie?


5 przykładowych piosenek, które "katuję" od dłuższego czasu. Gdy humor dopisuje to w słuchawkach przeważa eska :)

W piątek (niestety) z powodu chandry i zmęczenia po całym tygodniu zrobiłam sobie z M. nockę filmową. Najadłyśmy się pustymi kaloriami, co oczywiście wpłynęło na moją dietę.. (+ (aż, uwaga!) 1,4 kg!). Wczoraj byłam na siebie niesamowicie zła, postanowiłam, że zjem tylko to, co sobie zaplanuję i zrobię to, co sobie wymyśliłam. Były to rzeczy w większości błahe, jednak w tygodniu na niektóre z nich nie mam czasu, m.in. czytanie książki. W końcu nałożyłam maskę z Alterry na włosy, poćwiczyłam 30 min (za karę za ten piątek), posprzątałam, napisałam dla was notkę i wysłałam koleżance notatki z ostatnich dni (czego nienawidzę robić, choć sama nie wiem dlaczego). Wszystko zdążyłam zrobić, więc jestem z siebie dumna i czuję, że przynajmniej w jakimś stopniu odpokutowałam swoje piątkowe obżarstwo. :)

Dzisiejszy dzień będzie raczej dość leniwy, zabiorę się za lekturę i przejdę się pochodzić po sklepach (nie, nic sobie nie kupię, przecież sobie obiecałam!).

A wy, jak spędzacie niedzielę?
Aktywnie? Może odpoczywacie po całym tygodniu?
Buziaki :)

____________________________________________________________

Zapraszam do udziału w moim rozdaniu -> KLIKNIJ


19 komentarzy:

  1. Ja siedzę w domu z katarem i nigdzie się dzisiaj nie ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czytać, więc chętnie zajrzę na stronkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio przeczytałam książkę Nicholasa Sparksa :Ostatnia piosenka" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja staram się wrócić do zdrowia. chcę być zdrowa na poniedziałek, nie lubię mieć w szkole zaległości. też męczę lekturę - Ferdydurke.
    lubimyczytac.pl bardzo lubię, wiele ciekawych książek poznałam dzięki tej stronie.
    a ogólnie to weekend mam wolny, aż dziwne. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja właśnie się kończy, zaraz czekają mnie obowiązki. I tyle z odpoczynku :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Chada jest świetna :)

    Obserwuję, mam nadzieję, że Ty też będziesz ;);*

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj, chciałabym Cię zaprosić na kolejny rozdział, który pojawił się na moim blogu! Mam nadzieję, że przeczytasz oraz skomentujesz! +Przepraszam za spaam (: --> http://justpretendingthatwerecool.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. pacze pacze i oczom nie wierze -.-

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry wybór muzyczny, polecam Ci jeszcze VNM - na weekend albo dym też coś na jesienną chandrę z resztą hip-hop dobry jest na wszystko;) a co do tego obżarstwa to się tak nie katuj każdy czasem ma prawo na jakieś przyjemności, a w piątek to już w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No rozumiem;p A co do lakierów to na jeden ogólnie bym się skusiła, jakbym miała sama kupować bo ogólnie to dwa z tych lakierów kupiła moja mama, a trzy dostałam od mojego ukochanego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ach te piątki :D od czasu do czasu można zgrzeszyć, nikt Ci nie zabroni! :P ja dzisiaj cały dzień leniuchowałam, a o 21 zaczęłam sprzątać całą chałupę i dopiero co skończyłam :D a teraz ciąg dalszy leniuchowania ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. weekend mija tak szybko, że nawet nie jestem w stanie się nim nacieszyć - niestety, bo najchętniej poleniuchowałabym troszkę, a tymczasem mi to nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie piszesz, no to pięknie w ten piątek :D obserwuę

    OdpowiedzUsuń
  14. lenistwo wygrywa ze wszystkim, o tak :D

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam , ani jednej piosenki...ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że nie tylko ja jestem z siebie dumna jak uda mi się zrobić wszystko to co sobie zaplanowałam:) nawet jeżeli są to błahe rzeczy:) zawsze jakaś dalsza motywacja jest :P ciekawy blog, obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń