wtorek, 5 czerwca 2012

Hawaiian pineapple!

Początek tygodnia zaczął się 'kosmetykowo' ;-) Wczoraj przyszła do mnie paczka z próbkami Johnson&Johnson, w której znalazło się: mleczko do pielęgnacji ciała, krem na odparzenia, krem do pielęgnacji oraz szampon i płyn do kąpieli 3w1 (nie zrobiłam zdjęć, ponieważ ostatnimi czasy co chwilę ktoś je wstawia, więc nie będę się powtarzać). Nabyłam również wspomniany u jednej z blogowiczek olejek pichtowy oraz naftę kosmetyczną (7,70 zł+8,10 zł), którymi zajmę się pod wieczór. :-)


Jeden z moich ostatnich ulubienców:


Krótko, zwięźle, na temat:
Opakowanie i zapach - bajka! Zdecydowanie pachnie ananasowo, dobrze 'drze' skórę, jednak gdy ktoś lubi coś naprawdę mocnego, to polecałabym cukrowy peeling z Perfecty (o którym pisałam w poprzednich notkach) w duecie z myjką do kąpieli; nie ma zbyt dużych drobinek w porównaniu do Perfecty. Spokojnie można go stosować codziennie, w sumie nie wiem czy jest wydajny, ponieważ ja zawsze wylewam go na dłoń dość dużo (nie wiedząc dlaczego). Nie nawilża tj. peeling z Perfecty, więc bez balsamowania się nie obejdzie. Udało mi się go dorwać już jakiś czas temu na promocji, kosztował 7-8 zł. Uwielbiam!

Dzisiaj również skusiłam się na małe zakupy, jednak pokażę je wam w następnej notce, ponieważ ta zrobiła się dość długa. :-)

Na koniec zdjęcie z lakierem z brokatem Essence, o które niektóre z was pytały. Wybaczcie za słabą jakość zdjęcia, mam nadzieję jednak, że jest w miarę wyraźne - pogoda ostatnio nie dopisuje, niestety musiałam użyć lampy. Teoretycznie mogłam zmienić obiektyw na przeznaczony do zbliżeń różnych obiektów, jednak leń mnie dopadł. Na paznokciach kilka warstw odżywki z Eveline - Paznokcie twarde i mocne jak diament + lakier Essence z brokatem.


Próbowałyście kuracji olejek pichtowy&nafta kosmetyczna?
Buziaki!

29 komentarzy:

  1. no to zaczynaj mieszać mikstury i szoruj twarz! :D u mnie połączenie toniku z olejku pichtowego + brevoxyl = spłycenie zaskórników, trochę złuszczania (tak właśnie działa brevoxyl) i ogólna poprawa stanu cery :) a był dramat jeszcze 3 dni temu... jeszcze nigdy nie miałam tak mało widocznych zaskórników na nosie, sama jestem w szoku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. aa widzisz, przynajmniej sobie trochę odpoczniesz od wszystkiego i może miło spędzisz czas (mam nadzieję, że tak będzie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wygląda ten lakier na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no daj mu trochę czasu :P ten żółty kolor to rzeczywiście mogły być resztki podkładu, ja stwierdziłam, że do końca życia w całości nie zmyję z siebie podkładu, tyle się tego używa xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczny lakier <3 A co do sprawdzianu to trzymam kciuki żeby było w porządku ;pp

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten krem z kwasami AHA w Avonie w cenie regularnej ok. 20zł ale ja kupuję zawsze jak jest w promocji. Teraz jest za 9,99,-

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten lakier z brokatem jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling musi pachnieć cudownie:)
    A paznokietki wyglądają ciekawie z tym brokatem, lubię Essence:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Tobie również życzę udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny lakier!
    a peeling musi pięknie pachnieć ;)
    uwielbiam takie pysznie pachnące kosmetyki :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż przyznam, że jeśli chodzi o słodyczowe zachcianki, to nigdy nie miałam z tym problemu (tzn. z wejściem w spodnie po dużej dawce czekolady itp.), ale chyba każdy z nas ma swoje szkodliwe zachcianki ;) ja miałam na myśli raczej te mniej szkodliwe, bardziej ambitne i bardziej konstruktywne, na które często brak nam czasu i chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To wszystko zależy pewnie od stopnia zużycia kosmetyku wcześniej i dlatego tyle się zbiera do pokazania :PP

    OdpowiedzUsuń
  13. Może jednak nie będzie tak źle? Co do mojej fotogeniczności - w okularach wcale nie prezentuję się tak dobrze... -.-

    OdpowiedzUsuń
  14. miało być zdjęcie - i jest ;) taki delikatny ten efekt ;) a te peelingi zawsze wydawały mi się bajeczne ;) pooozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. a tam, ja wierzę, że będzie Ci się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie lakiery;D
    Zapraszam do mnie;*
    http://mylifemydream-glambishion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ananasowy zapach jest boski :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo lubię te peelingi
    takie smaczki wprawiają w dobry nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też eksperymentuję z naftą i olejkiem rycynowym! pozdrawiam i zapraszam na precious-woman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Lakier boski *.*

    obserwujemy? ja juz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. peeling brzmi bardzo zachecajaco :-) I ten ananas :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. jeszcze tego nie próbowałam ! teraz testuję maseczkę z mleka i żelatyny do oczyszczania twarzy i zobaczymy co z tego wyjdzie. póki co zrobiłam jeden "zabieg" i widzę małe zmiany, a dzisiaj robię drugą turę :D

    obserwuję i mam nadzieję na rewanżyk ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Na nafcie to ja sie opalam, co prawda gdy juz mam brązową skórę, bo łapie słońce okropnie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ten lakier z Essence i daję naprawdę świetny efekt jak pomaluję się na jakimś kolorze:)
    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten lakier na paznokciach wygląda świetnie. Pozdrawiam i oczywiście zapraszam do mnie
    http://trendy-dummy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. a rowniez zycze udanego pobytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo często używam nafty kosmetycznej w tej chwili mam taką samą:) Jestem z niej bardzo zadowolona :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń