sobota, 22 grudnia 2012

Dexeryl

Witajcie kochani :)

Dzisiejszy post jest najprawdopodobniej ostatnim przed świętami (no, chyba, że znajdę czas w poniedziałek coś dla was napisać). Po miesiącu stosowania Dexerylu postanowiłam napisać wam moje odczucia w stosunku do tego kremu. Niektóre z was na to czekały dlatego też od razu przechodzę do rzeczy.


Cena: ok. 12 zł
Pojemność: 50 g
Dostępność: apteki
Inne: dostępny również o pojemności 250 g za ok. 18-20 zł

Kilka słów od producenta:


Do wakacji 2012 roku przed snem i z rana smarowałam twarz Effaclarem Duo z LRP. Do tego doszło mycie twarzy mydłem z Dove. Po jakimś czasie zostałam ukarana suchymi skórkami m.in. w okolicach nosa, na czole oraz na brodzie. Chciałam kupić sobie coś niedrogiego oraz skutecznego, wybór padł na Dexeryl o którym dowiedziałam się od znajomej mojej mamy. Jest to krem bezzapachowy o lekko żelowo-białym kolorze. Po nałożeniu go na twarz szybko się wchłania i skóra nie jest tłusta. Ja przeważnie nakładam jedną warstwę, odczekuję chwilę i nakładam kolejną. Kosmetyk nie roluje się na twarzy oraz nie podrażnia jej. Początkowo może powodować pojawienie się kilku niedoskonałości, jednak nie jest to zbyt duża ilość. Po miesiącu stosowania skóra stała się nawilżona i suche skórki pojawiają się w o wiele mniejszych ilościach niż wcześniej. Stosowałam go tylko na noc, więc nie wiem jak spisywałby się np. pod podkładem. Ten kremik zaliczyłabym raczej do tłustych, jednak z pewnością nie jest on tak tłusty jak np. klasyczna Nivea czy też krem z Ziaji np. oliwkowy. Co do wydajności to trudno jest mi się wypowiedzieć, ponieważ opakowanie nie jest przezroczyste i przez to ciężko stwierdzić ile kosmetyku jeszcze zostało. Podejrzewam, że jeszcze na minimum miesiąc mi wystarczy. Można więc powiedzieć że jest dość wydajny w stosunku do ceny. Jeżeli nie znajdę niczego lepszego z pewnością kupię ponownie.

A wy jakich kremów nawilżających używacie?

Buziaki i Wesołych Świąt!

16 komentarzy:

  1. Lubię kremy w tubkach :) Jednak na tą chwilę stosuję ultranawilżającą Avę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam problemu ze skórą rak wiec używam zwykłego z avonu - super to nie jest ale mi wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie zam na bardzo tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam :) używam aptecznego oilatum lub balneum. albo naszych ukochanych: nivei i ziai ;) wesołych świąt kochana! dużo weny do blogowania w nadchodzącym roku :*

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio takim z aloesem - mialam wpis gdybys chciala zobaczyc i swietnie nawilza -
    Kochana gdybys nie zrobila tego wpisu albo ja go przegapila to juz dzis skladam Ci Najserdeczniejsze życzenia szczęśliwych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności i sukcesów w nadchodzącym roku - Agata

    OdpowiedzUsuń
  6. oo.a ja nie słyszałam o "Zawsze przy mnie stój"-o czym jest?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz używam AA do cery wrażliwej.

    OdpowiedzUsuń
  8. każdy sobie planuje jakieś rozrywki na okres poświąteczny, a ja będę siedziała nad biologią. jak to boli :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od dłuższego już czasu do twarzy używam ogórkowego kremu Ziaja, a do ciała wszelkich maseł i musów, które pięknie pachną :) Dexerylu jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wygląda, muszę wypróbować.
    Wesołych świąt.
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeju dziękuję! <3
    wesolutkich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy preparat, nigdy o nim nie słyszałam. Jeśli chodzi o tłuste kremy to tez zazwyczaj stosuję je na noc. A dlaczego aż 2 warstwy stosowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciepłych i magicznych Świąt Bożego Narodzenia! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. brzmi ciekawie :) moze go kupie jak bede w polsce :)

    OdpowiedzUsuń