Dla tych, które czytały mój ostatni post na blogu - zguba się znalazła. Co prawda nie ja ją znalazłam ale pewna uczciwa osoba ją odnalazła i zwróciła.
W poniedziałek weszłam w posiadanie BB z Bourjois. Recenzja pojawi się za jakiś czas.
Pamiętam również że pytałam was czy chciałybyście poczytać o mojej wagowej przygodzie. Obiecałam wam post i pamiętam o tym, jednak chciałabym poświęcić trochę więcej czasu, którego mi obecnie brakuje (niestety nauka robi swoje). Cierpliwości :)
Po przeczytaniu Szczęściarza N. Sparksa pojawi się recenzja tak, jak niektóre z was prosiły pod poprzednią notką. :-)
Miałam w planach jakiś makijaż wykonany paletką AN, jednak z powodu niezbyt dobrego światła zrezygnowałam i zostały tylko swatche. Wiem jednak, że mnie to nie ominie i za jakiś czas udowodnię wam, że słaba ze mnie makijażystka. Najjaśniejsze kolory niestety były najtrudniejsze do uchwycenia przez co są niemalże niewidoczne.
Wybaczcie, że na jednym zdjęciu jest aż 8 kolorów. Przy swatchach z Oh so special pojawią się 3 dokładniejsze zdjęcia.
Macie tę paletkę?
Lubicie Sleeka?
Buziaki :)
